- Nie cierpię prac klasowych.
- O! Jedynka.
- To niemożliwe, dostałem piątkę.
- To moja praca? Jak ja mogłam tak fatalnie pisać.
Te wypowiedzi, jeszcze cenzuralne, a także inne - nie do powtórzenia, padały podczas palenia prac klasowych w ostatnich latach. Tradycję tę wprowadził jakieś 20 lat temu nauczyciel języka polskiego, aby umożliwić uczniom odreagowanie cierpień, jakich dostarczał swoim uczniom w czasie lat szkolnych. Trzecioklasiści co roku z niecierpliwością czekają na ten happening - są wtedy naprawdę szczęśliwi.






