Tak!!!!!!
To nasze dzieci, nasza świetlica, nasz pan Janusz, który „oswaja” maluszki z instrumentami.
Uczy je słuchania muzyki, przeżywania, wprowadza w stan relaksu i odprężenia po przedpołudniowym wysiłku intelektualnym i emocjonalnym. Szczególnie duży jest ten wysiłek emocjonalny – w grupie trzeba przestrzegać norm społecznych, szanować kolegów i koleżanki, umieć opanować emocje – a w wieku pięciu, sześciu, siedmiu lat nie jest to łatwe zadanie.
Nauczyciele świetlicy w pracy z dziećmi stosują zróżnicowane metody, wykorzystując własne talenty, dzieląc się z dziećmi swoimi pasjami, zachęcając je do podejmowania nowych wyzwań poprzez umożliwienie im (między innymi) przeżywania i doświadczania.
Zapraszamy do galerii.



